myśli nieuczesane
2010-06-11 12:36:12
Piłkarski karnawał czas zacząć - tym razem bez udziału naszych orłów. Jakoś tak zupełnie nie czuję klimatu - niby wszystkie mecze w HD, niby tysiące stron, gazet, programów o Mundialu i nic... Swoją drogą ciekawe czy Mistrzostwa okażą się sukcesem czy RPA zapłacze 'tuż to'. Turysto-kibiców z racji, że to koniec świata nie będzie zbyt wielu, tambylcy na pewno nie dostarczą spodziewanego przychodu - no i nie stworzą atmosfery wielkiego święta. Na pewno będzie to sukces dla wszelkiej maści mediów - tam słupki oglądalności poszybują w górę. Ja osobiście czekam na naprawdę dobre zdjęcia, bo kto wygra to już sprawa drugorzędna. A kibicować będę na H - więc Holandia, Hiszpania i Honduras ;)
A coś mam przeczucie ze Francja z grupy nie wyjdzie.
na poważnie
2010-06-04 13:10:28 powrót, blog
Nawet się nie obejrzałem, a tu już ponad pół roku minęło od czasu kiedy boty zrobiły mi z komentarzy jesień średniowiecza i musiałem w trybie pilnym wyłączać wszystko. A potem - jak to w życiu. Mnóstwo 'ważniejszych' spraw. W pracy parę większych zmian, musiałem zająć się lekko podupadającym zdrowiem i pozwolić panu lekarzowi porozcinać mnie trochę. I ciągle na wszystko brakowało czasu. Ale w końcu się wziąłem - na dniach kolejne porcje zdjęć z różnych imprez, które miałem okazję odwiedzić z aparatem, a także przy baardzo dobrych wiatrach dalsze części moich chorych przemyśleń i spostrzeżeń. ;)
Stale powiększająca się kolekcja zdjęć zaczęła rozrastać się do monstrualnych rozmiarów - zdarzyła się nawet sytuacja niesamowita - zdjęcia zajmowały więcej niż Windows ;)

Po kolejnych porządkach na dysku i ósmym już chyba wyrzuceniu rzeczy zbędnych podjąłem decyzję o kupnie nowego dysku. Ot taka 'trzymajka' na zdjęcia. Przeglądając stronki trafiłem na promocję w vobis.pl. Akurat dziś dysk 320gb jako hit dnia, obniżka co prawda tylko parę złotych, ale co tam - lubię ten sklep, jeszcze nie zdarzyło im się żeby jakoś specjalnie mi podpadli. Przy okazji darmowa przesyłka, która naprawdę szybko i bezproblemowo dochodzi (większość zamówień była już następnego dnia). Klikam i dodaje do koszyka jednocześnie przypominając sobie login i hasło. A tu niespodzianka...


Nie żebym marudził, że 10 zł to dużo - chodzi o fakt. 171 - 163 a na końcu 173... Ktoś mnie chciał w balona zrobić. Poczułem się oszukany - a chyba nikt nie lubi jak go oszukują - tym sposobem vobis.pl ma minusa a dysk kupie gdzie indziej...
Całe szczęście, że już jest obowiązkowa ;) Screen z apteki internetowej: http://www.drolivia.pl/
Ileż niedzielnych poranków można spędzić w łóżku ? Dziś postanowiłem trochę poszaleć i wybrałem się na halę szczecińskiego SDSu zobaczyć jak strzela się fotki bokserom. Teoretycznie miało to być bojowe przetarcie przed galą Iron Fist, która już za dwa tygodnie, ale... no właśnie musi być jakieś ale... w tym czasie wyjeżdżam nad morze, obejrzeć zachód słońca i paradę weselnych dekoltów ;)
Wracając do boksu - pierwszy od 20 lat ligowy mecz w Szczecinie, poziom - hmm zza obiektywu za wiele nie widać, ale na pewno serca do walki nikomu nie zabrakło. Odżyły też wspomnienia - jako małego szkraba na boks zabrał mnie dziadek. Nie pamiętam ani kto wygrał, ani kto z kim walczył - za to doskonale wiem gdzie wtedy siedzieliśmy i o czym rozmawialiśmy. Niech mi ktoś teraz wytłumaczy dlaczego na 'naszym' miejscu widziałem dziś podobną parę ??
Firmy Electronic Arts chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Gigant na rynku rozrywki komputerowej, wydawca gier, w które choć raz zagrał każdy posiadacz komputera lub konsoli. Nawet taki facet jak ja - uważający za najlepszą grę komputerową tabelki ze zmieniającymi się cyferkami w kolejnych częściach Football Managera (dawny CM), kiedyś marnował długie godziny nad pierwszą Fifą (tą z rzutem izometrycznym i bramkami strzelanymi przy wykopach bramkarza) czy Wolrd Cup 98 (jeden z naprawdę trafionych prezentów gwiazdkowych).

Nie wiem co mnie podkusiło, bardziej sentyment czy bardziej ciekawość, żeby wejść na stronkę na temat nowej FIFY2010. Przecież i tak moja karta graficzna ledwo daje rade przy pasjansie. Tak czy siak wchodzę na adres: http://fifa.easports.com/plPL/ - co już dość jednoznacznie pokazuje skąd jestem - stronka ładnie się ładuje (choć długo) i nagle przykrywa mi treść pytając po ichniemu skąd jestem. Nie no fajnie - myślałem, że wchodząc na adres zawierający dwa razy 'PL' to strona będzie wiedziała jaką treść mi zaserwować. Ale ale, pod spodem widać, że treść strony jest polska, więc po co to cale zasłanianie ekranu i zmuszanie do wyboru kraju. Z ciekawości kliknąłem sobie Czechy i przeniosło mnie pod adres /czCZ. Na początku myślałem, że ma to jakiś związek z lokalizowaniem dema - niby że będąc w Polsce szybciej ściągnę z lokalnych serverów, a nie z jakiś w Singapurze. Ale nie - to jest tylko i wyłącznie wybór języka strony. Coś co już raz wybraliśmy (wchodząc na taki a nie inny adres) i co można w łatwy sposób znaleźć w prawym górnym rogu ekranu.

Gdzie sens, gdzie logika ? No i po co utrudniać użytkownikom dotarcie do informacji ? To chyba tylko EA wie...
Dziś zespoły z zachodniopomorskiego miały okazję rozpocząć rozgrywki regionalnego Pucharu Polski - jakaś 1/1024 finału czy coś w tym stylu. Po losowaniu okazało się, że w okolicach Szczecina będzie tylko jeden mecz - Kasta Majowe - Wybrzeże Rewalskie Rewal, więc chcąc się dotlenić musiałem wybrać opcję 'pod komin'.

Sam mecz zbiegł się z dwoma premierami - nowego boiska wybudowanego na osiedlu Majowym i mojego krzesełka kupionego w jednym ze sklepów wielkopowierzchniowych. O ile debiut boiska wypadł tak sobie - Kasta przegrała, to debiut krzesełka zdecydowanie lepiej - po pierwsze produkt wart całe 10 złotych nie rozpadł się jak tylko usiadłem, po drugie wytrzymał cały mecz, po trzecie zapewnił moim zdaniem lepszą perspektywę do zdjęć. Fakt wytrzymałości materiału jest o tyle ważny, że nie przysporzyłem powodów do radości licznie zgromadzonej publiczności (ponad 200 osób - na meczu A-klasowego zespołu w środku tygodnia - to robi wrażenie).
Weekend był bardzo udany, w końcu znalazłem czas na zajęcie się zdjęciami. Poprawiłem skrypty, dodałem nowe zdjęcia. Bardzo pozytywnie. Niejako przy okazji dodały się pierwsze zdjęcia robione nowym obiektywem Tamron AF 17-50mm F/2.8 XR Di II LD Asp. (IF), szybkość autofocus'a miałem okazję sprawdzić biegając za osami, pszczołami i innym ustrojstwem latającym po działce rodziców.
Bardziej wnikliwi zauważą też moje pierwsze kroki w fotografii ślubnej (no dobra, dobra - wiem, że tak naprawdę to trzeci ślub). Młodzi nie kryli radości, że w końcu obrobiłem zdjęcia, wyrazili to pozwalając na publikację - zatem poznajcie Marysię i Michała.
myśli nieuczesane
2009-08-28 15:39:39 śmieszne, lenistwo
Co prawda obrazek znaleziony w necie, ale doskonale oddaje moje nastawienie do świata ostatnimi czasy ;)

Taak, każdy człowiek czasami musi zrobić coś głupiego. Ostatnio zaczynam się zastanawiać czemu akurat mi wypada tak często. Wczoraj jechałem jak co rano do pracy i nagle zamiast w prawo skręciłem w lewo i wylądowałem na słonecznej plaży w Pobierowie.

I w sumie to nie było takie głupie, totalne oderwanie się od rzeczywistości, od biurka, od monitora, ba - nawet od komórki (zasięg złapało dopiero kolo 16). Jak szybko policzyłem ostatnio nad morzem byłem trzy lata temu, a niby tylko 100km mam. Na pewno zaskoczyła mnie ilość ludzi - niby już koniec sezonu, niby środek tygodnia, niby wszyscy mówią, że drogo - a ludzi multum. Kocyk przy kocyku, parawan przy parawanie, wrzeszczący bachor przy wrzeszczącym bachorze. Swoją drogą może wzorem plaż dla nudystów i tekstylnych podzielić plaże dla tych z bachorami i bez - nawet zrzeknę się praw autorskich do pomysłu tylko błagam niech ktoś go wprowadzi ;)

Ale w sumie jest coś jeszcze bardziej irytującego - nawet zmienił się mój prywatny ranking 'Top Rzeczy, które wkurzają na plaży'. Z drugiego na trzecie spadły dzieci, które za punkt honoru postawiły sobie przekrzyczenie szumu morza. Z pierwszego na drugie spadł piasek, który zawsze cudem się nasypie na kocyk i który potem przez trzy tygodnie jest wszędzie. Od wczoraj palmę pierwszeństwa dumnie dzierżą sprzedawcy wszelkiej maści... 'Go-rą-ca ku-ku-rydza trzy złote koo-lbaa', 'Naleśniki gorące naleśniki', 'Lody po byku na patyku', 'Ku-kurydza po kolana', 'Popcorn i prażynki dla chłopczyka i dziewczynki', 'Cukrowa wata dla ciebie i brata', i na koniec nieśmiertelna klasyka 'Piwo zimne piwo'. Kurde ja rozumiem, że biznes is biznes, że każdy chce zarobić, że w końcu ludzie to kupują, ale bez przesady. W zasadzie nie było chwili, żeby ktoś się nie wydzierał reklamując zawartość plecaka i dość pękatych toreb.

Chciałem złapać trochę słońca (miejscami aż za bardzo się udało), zebrać myśli, poukładać sobie sprawy i najnormalniej w świecie choć trochę odpocząć. Niestety miejscowości nadmorskie zmieniły się z miejsca wypoczynku i 'ładowania akumulatorów' w jarmark - zbyt drogi jarmark. Całe szczęście są jeszcze jeziora ;)

ps. uprzedzając krucjatę: nie mam dzieci i przynajmniej na razie nie zamierzam ich mieć - pewnie jak już będę miał swoje to przestaną przeszkadzać mi wrzaski - na razie wolałbym się jednak cieszyć ciszą i spokojem.
W zeszłym tygodniu Szczecin był areną zmagań najlepszych wieloboistów starego kontynentu. Po dwóch dniach zmagań polki wyprzedziły faworyzowane rosjanki stanęły na najwyższym stopniu podium. Ich kolegom niestety nie poszło tak dobrze - po kontuzji jednego z zawodników zajęli ostatnie miejsce i w przyszłym roku będą występować w 1 lidze. Na całej imprezie miałem przyjemność pobiegać trochę z aparatem - kilka najlepszych moim zdaniem ujęć poniżej.
Od dłuższego czasu mam kilka 'prywatnych' kont pocztowych na o2.pl - wygodny interfejs poczty przez www, w miarę niezawodne działanie, dość duża pojemność, dość sprawny filtr antyspamowy. W skrócie szybko, tanio i wygodnie - coś jak Biedronka ;) Jedyny i w sumie największy minus tego konta to naprawdę kosmiczne ilości 'spamu' wysyłanego przez o2 - zgodnie z regulaminem zresztą. Dziennie potrafiło tego przyjść 6-7 sztuk - co było nawet wg mnie dużą przesadą. Ale w sumie można przeboleć - wszystkie wiadomości od Kaś, Tomków i innych bez czytania trafiały do kosza. Jak się domyślam system kasowania od razu musiał być dość popularny wśród użytkowników poczty. Zauważyli to też analitycy od marketingu - coraz niższy współczynnik klikalności, coraz mniej reklamodawców, źródełko wysycha a firmę utrzymać trzeba. I tak dziś logując się zamiast moich maili zobaczyłem wielki ekran wyłącz reklamy - tylko 1zl miesięcznie wyślij sms - wpisz kod... Złotówka za miesiąc, 10 z hakiem za rok. Niby nic, ale przeliczając na parę milionów kont w systemie ;)
Naprawdę chylę czoła przed marketingowcami - najpierw zaspamować do przesady, potem gdy już ta żyłka się kończy to pozwolić użytkownikom 'wyłączyć' reklamy. Osobiście sms'a nie wyśle, za to postaram się jakoś sprawdzić liczbę przychodzących reklam w najbliższych miesiącach.
Proces podejmowania decyzji, logiczne myślenie, kojarzenie faktów - wydawałoby się proste sprawy. Nie trzeba być wielkim naukowcem czy nawet skończyć nie wiadomo jakich szkół żeby móc w miarę poprawnie myśleć, kojarzyć. Jednak żeby nie było za łatwo - to co dla jednych jest oczywiste dla innych stanowi trudność nie do przeskoczenia. Przez przypadek miałem okazję poobserwować bawiące się dzieci (nie żebym lubił ale przesadzałem akurat kwiatka i byłem w okolicy okna). Banalna rzecz - piłka wpadła na gzyms budynku. Co należy zrobić ? Tak oczywiście trzeba wrzucić tam trzy kolejne... A jak to nie pomoże to wrzućmy jeszcze dwie. Warte zauważenia - była to mądrość zbiorowa, a nie pojedynczy przebłysk geniuszu.



Ale to co istny klaster małych dziecięcych rozumków wymyślił później zaskoczyło nawet mnie. Spiderman i inne hardkory się chowają ;)

myśli nieuczesane
2009-06-25 22:09:14 start, blog, lenistwo
W końcu się udało. Myślałem o tym już od dłuższego czasu - ale zawsze coś wypadało. A to lenistwo, a to wyjazd, a to natłok pracy, wspominałem już o lenistwie ?? Aż wreszcie jest - śliczny, piękny, wspaniały - prawie taki jak ja. Mój :D

A więc szampan i jedziemy ;)

PS. Funkcjonalności będę starał się dodawać na bieżąco więc nie marudać.