na poważnie
2009-08-26 10:28:20 morze, plaża, marketing, urlop
Morza szum, ptaków śpiew... gorąca kukurydza
Taak, każdy człowiek czasami musi zrobić coś głupiego. Ostatnio zaczynam się zastanawiać czemu akurat mi wypada tak często. Wczoraj jechałem jak co rano do pracy i nagle zamiast w prawo skręciłem w lewo i wylądowałem na słonecznej plaży w Pobierowie.

I w sumie to nie było takie głupie, totalne oderwanie się od rzeczywistości, od biurka, od monitora, ba - nawet od komórki (zasięg złapało dopiero kolo 16). Jak szybko policzyłem ostatnio nad morzem byłem trzy lata temu, a niby tylko 100km mam. Na pewno zaskoczyła mnie ilość ludzi - niby już koniec sezonu, niby środek tygodnia, niby wszyscy mówią, że drogo - a ludzi multum. Kocyk przy kocyku, parawan przy parawanie, wrzeszczący bachor przy wrzeszczącym bachorze. Swoją drogą może wzorem plaż dla nudystów i tekstylnych podzielić plaże dla tych z bachorami i bez - nawet zrzeknę się praw autorskich do pomysłu tylko błagam niech ktoś go wprowadzi ;)

Ale w sumie jest coś jeszcze bardziej irytującego - nawet zmienił się mój prywatny ranking 'Top Rzeczy, które wkurzają na plaży'. Z drugiego na trzecie spadły dzieci, które za punkt honoru postawiły sobie przekrzyczenie szumu morza. Z pierwszego na drugie spadł piasek, który zawsze cudem się nasypie na kocyk i który potem przez trzy tygodnie jest wszędzie. Od wczoraj palmę pierwszeństwa dumnie dzierżą sprzedawcy wszelkiej maści... 'Go-rą-ca ku-ku-rydza trzy złote koo-lbaa', 'Naleśniki gorące naleśniki', 'Lody po byku na patyku', 'Ku-kurydza po kolana', 'Popcorn i prażynki dla chłopczyka i dziewczynki', 'Cukrowa wata dla ciebie i brata', i na koniec nieśmiertelna klasyka 'Piwo zimne piwo'. Kurde ja rozumiem, że biznes is biznes, że każdy chce zarobić, że w końcu ludzie to kupują, ale bez przesady. W zasadzie nie było chwili, żeby ktoś się nie wydzierał reklamując zawartość plecaka i dość pękatych toreb.

Chciałem złapać trochę słońca (miejscami aż za bardzo się udało), zebrać myśli, poukładać sobie sprawy i najnormalniej w świecie choć trochę odpocząć. Niestety miejscowości nadmorskie zmieniły się z miejsca wypoczynku i 'ładowania akumulatorów' w jarmark - zbyt drogi jarmark. Całe szczęście są jeszcze jeziora ;)

ps. uprzedzając krucjatę: nie mam dzieci i przynajmniej na razie nie zamierzam ich mieć - pewnie jak już będę miał swoje to przestaną przeszkadzać mi wrzaski - na razie wolałbym się jednak cieszyć ciszą i spokojem.
komentarze (1)
#1
Madzia ;* 2009-09-09 18:41:47
Dobrze, że pojechałeś odpocząć :) Jestem z Ciebie dumna :)
zostaw swój komentarz
imię, nick (wymagane)
e-mail (wymagane - nie będzie publikowane)
czy jesteś botem ? (po prostu wpisz 'nie')